Zmiana układu hali, dołożenie nowych maszyn lub przeniesienie stanowisk roboczych na prawdę bardzo często przymusza ponowne spojrzenie na sposób doprowadzania medium do poszczególnych odbiorników. W takich przypadkach instalacje sprężonego powietrza nie powinny być oceniane wyłącznie przez pryzmat istniejących rur i ich średnic. Znaczenie ma także to, jak zmieniło się zapotrzebowanie w czasie.
Urządzenie pracujące przez kilka minut na godzinę obciąża sieć w inny sposób niż odbiornik działający praktycznie bez przerwy. Identycznie wygląda sytuacja, gdy kilka maszyn uruchamia się jednocześnie. Wtedy lokalny pobór może być znacznie większy niż średnia wartość obserwowana w trakcie całej zmiany. Przy kształtowaniu rozbudowy warto więc sprawdzić rzeczywiste warunki pracy, zamiast zakładać, że dotychczasowa konfiguracja w sposób automatyczny poradzi sobie z nowym obciążeniem.
W praktyce wiele sugestie poświęca się również miejscom, które na pierwszy rzut oka wydają się niewiele istotne. Prawie każde kolano, trójnik, zawór czy szybkozłącze wpływa na przepływ powietrza, a suma wielu takich elementów może posiadać znaczenie dla końcowego ciśnienia. Nie oznacza to, że powinno się całkowicie unikać przekształceń kierunku lub dodatkowej armatury. Chodzi raczej o świadome projektowanie całej trasy. Dobrze jest także przewidzieć dostęp do elementów, które będą wymagały sprawdzeniu albo zamiany. Rura poprowadzona w niełatwo dostępnym miejscu może nie sprawiać problemów przez lata, ale każda późniejsza naprawa będzie wówczas bardziej kłopotliwa. W większych obiektach znaczenie moraz możliwość odcięcia wybranego fragmentu sieci bez wyłączania wszystkich odbiorników. Takie rozwiązanie wpływa na sposób rozmieszczenia zaworów i podział instalacji na poszczególne odcinki.
Osobną kwestią jest zachowanie odpowiednich warunków wewnątrz przewodów. Sprężone powietrze po opuszczeniu sprężarki może zawierać wilgoć, dlatego temperatura otoczenia oraz sposób prowadzenia rur mają praktyczne znaczenie. W miejscach, gdzie występuje ochłodzenie powietrza, może dochodzić do wykraplania wody. Jej obecność w następnej części sieci może być niepożądana dla niektórych urządzeń, prócz tego utrudniać właściwe działanie elementów przygotowania powietrza. Z tego powodu podczas wykonywania instalacji trzeba brać pod uwagę spadki przewodów, miejsca odprowadzania kondensatu a także rozmieszczenie separatorów i filtrów, zależnie od wymagań konkretnego układu. Równie istotne jest późniejsze kontrolowanie tych elementów. Sam fakt zastosowania filtra nie oznacza, że jego stan pozostaje bez zmian. Nagromadzone zanieczyszczenia mogą zwiększać opór przepływu, dlatego rzeczywiste warunki pracy powinno się oceniać podczas eksploatacji.
Ciekawym wskaźnikiem stanu sieci jest zachowanie ciśnienia w momentach największego zapotrzebowania. Jeżeli już wskazanie przy źródle wygląda prawidłowo, a na końcu długiego odcinka ukazują się wyraźne wahania, przyczyny niekoniecznie powinno się szukać w sprężarce. Problem może znajdować się w przewodzie, armaturze, filtrze albo połączeniu. Dokładnie tak samo nie każda zwiększona praca sprężarki oznacza wzrost zużycia przez maszyny. Zdarza się, że powodem są nieszczelności, które stopniowo się powiększają. Ich lokalizacja bywa trudniejsza, gdy sieć przebiega przez wiele wnętrz i jest wyposażona w masowe punkty poboru. Dlatego obserwowanie parametrów w różnych częściach układu daje więcej informacji niż pojedynczy odczyt. Daje możliwość również zauważyć różnicę między chwilowym kłopotem związanym z dużym poborem a stałym ograniczeniem występującym w określonym fragmencie instalacji.
Zobacz więcej: generator azotu serwis.